» Blog » Nadeszła Gra cz. 8
29-05-2012 22:40

Nadeszła Gra cz. 8

W działach: Film, Książka | Odsłony: 16

Nadeszła Gra cz. 8
Część ósma, czyli odcinek w których chciano dużo upchnąć. Tyle tytułem wstępu, teraz konkrety.

Wiemy już, że wielkie, potężne Winterfell skurczyło się nagle do rozmiarów kasztelu. Przyjeżdża Asha czyli Yara, ledwo ją dostrzeżono i powiadomiono stojących na dziedzińcu (jakiś poranny apel, że tak wszystkich zegnano?), a już jeźdźcy są w bramie. Chyba, że to Theonowe straże tak zaniedbały obowiązki, nie zamknęły bramy i przybyszów zobaczyli dopiero na moście, którego nawiasem mówiąc nie ma i tuż za bramą rośnie jakiś las.

W Harrenhal Lannisterowie muszą strasznie się nudzić i zabijają nudę zabijaniem samych siebie. Na szubienicach kruszeje kilka trupów odzianych w lannisterskie barwy. Gdyby tam jeszcze byli Krwawi Komedianci, gdyby Roos Bolton wkroczył do zamku, ale żeby tak bez powodu swoich własnych ludzi?
Temat zabójstw w Harrenhal na tym się nie kończy. Jaquen bez problemu zabija w ekspresowym tempie Lorcha, ale ma jakieś dziwne opory przed zgładzeniem Tywina.

W tym czasie w Królewskiej Przystani Tyrion radzi się prostego najemnika jak przygotować obronę miasta, na dodatek okazuje się, że ów najemnik potrafi czytań równie biegle jak karzeł.
Wreszcie pojawia się Podrick, wprawdzie wyskakuje jak królik z kapelusza, nic o nim nie wiemy, ale jest. Widać ktoś doszedł nagle do wniosku, że jednak ta postać też może mieć coś do zrobienia na ekranie.

Na północy Sam zastępuje dzielnie Jona i Ducha i zamiast nich odnajduje obsydianowe ostrza, tyle, że na ekranie są to jakieś baaardzo stare skarby, podczas gdy w książce płaszcz Nocnej Straży nie był zbyt zniszczony. Przynajmniej Ed Cierpiętnik dobrze został pokazany.

Oczywiście mamy obowiązkową scenę erotyczną. Tak jak można się było spodziewać Robb bawił sięw lekarza z nową znajomą. Jeszcze brakuje tylko ślubu, bo chyba stary Frey nie poczuje się znieważony tylko jakimś pozamałżeńskim seksem.

W momencie gdy to wrzucam na sieć mamy już za sobą odcinek dziewiąty. Skomentuję go dokładniej później, ale tyle co już można powiedzieć to to, że jest najsensowniejszy z całego dotychczas pokazanego sezonu (chociaż nie do końca).

Komentarze


chimera
   
Ocena:
0
Dziewiątka też bez rewelacji. Ogólnie GoT stał się serialem, który oglądam równocześnie przeglądając Sieć w co nudniejszych momentach.

Ale jedna rzecz wyszła - serial idealnie oddaje GIGANTYCZNE moim zdaniem spowolnienie akcji w drugim tomie sagi Martina. O ile "Grę o tron" przeczytałem z dużą przyjemnością, to "Starcie królów" było drogą przez mękę. Gdyby nie to, że razem ze "Starciem..." kupiłem część kolejną, na tym moja przygoda z serią by się skończyła, a tak pewnie jeszcze przebrnę przez "Nawałnicę mieczy".
29-05-2012 22:52
Siriel
   
Ocena:
+2
Do tego odcinka i "niekończącej się opowieści" o losach Jona i Rudej trzeba zadać jedno pytanie: gdzie jest Duch? Czy szuka drzewa, żeby się odlać? Husky się skończyły? A może bawił się z Jonem w chowanego i wygrał, bo na śniegu nie było go widać?

Aha, ciekawe kiedy Arya wyjmie monetę i przypomni sobie, co jej pod hipnozą powiedział Jaqen, bo w filmie nie pokazali.

I jeszcze dowiadujemy się, że Robb prawie od dziecka był obiecany bliżej nieznanej córce mytnika, którą ojciec opchnął za most. Słabo jak na dziedzica Winterfell (niezależnie od rozmiarów), nieźle jak na mytnika.

Polecanka za zdjęcie.
29-05-2012 23:05
   
Ocena:
0
Obejrzalem 1 serie i koniec. Probowalem dalej. Calosc jak dla mnie chaotyczna prowadzona bez wiekszego sensu. Postacie zarysowane nijako bozbawione jakiejkolwiek glebi. Plot prowadzony dziwacznie. Jednych watkow brak inne sa ale nie wiadomo po co. Nagosc dla nagosci. Film nie oddaje wielkosci swiata ani czasu w jakim to sie dzieje. Mam nieodparte wrazenie ze calosc rownie dobrze mozna by umiescic gdzies w wojewodztwie kieleckim na przestrzeni paru tygodni a blondyna ze smokami jest na wakacjach w hiszpanii. Nie jest to tez wojna wladcow tylko jakis kasztelanow i soltysow dysponujacych garstka ludzi i mieszkajacych w smiesznych zameczkach. No ale to kwestia indywidualna. Nie ogladam juz 2 i nie mam zamiaru ogladac nastepnych. Sa fajniejsze seriale chociaz by Grimm.
30-05-2012 00:26
lemon
   
Ocena:
0
9 najsensowniejszy - może dlatego, że Martin napisał scenariusz? ;)
30-05-2012 01:22
Repek
   
Ocena:
+2
2x09 pokazuje, jak - od strony narracji i doboru wątków - należało robić ten serial. Więcej jedności czasu, miejsca i akcji, a nie wykładano by się na tym, co jest wadą książki.

Szept - polecanka obowiązkowa od wiernego ultrasa! - czepia się pierdół. Ten serial ma inne, istotniejsze wady. :) I trzeba było odcinka ze scenariuszem GRRM, żeby pokazać "jak to się robi" i "jak to by mogło wyglądać". :)

Pozdro
30-05-2012 02:34
~Sc

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@repek
Ta, tylko że gdyby tak chcieli cały serial robić to by i 20 odcinków nie starczyło (chociaż w sumie może z ich cieciami to jednak by starczyło). Nie żebym bronił serialu tylko stwierdzam fakt. Widać że budżet mocno krojony mają bo i bitwa wygląda jakby nie parę tysięcy ludzi walczyło a parę setek (najwyżej tysiąc z hakiem) no ale Szept już to zauważył że Westeros się kurczy w serialu.
30-05-2012 15:04
Repek
   
Ocena:
+1
@Sc
Jak na ich budżet, to i tak ładnie paroma sztuczkami [ujęcia, mrok] wybrnęli. Sam GRRM też bitew jakoś wybitnie epickich nie robił, więc niespecjalnie mi to przeszkadza.

Gorzej, że przez poszatkowanie wątków gubi się sama historia. Dlatego podoba mi się pomysł na 2x09, taki trochę w stylu pierwszych odcinków 1. sezonu. IMO dałoby się to tak zrobić, dając po 2-3 wątki w odcinek. A że zazwyczaj jest ich 6-7, to mamy sieczkę fabularną.

Pozdro
30-05-2012 15:15
~Wiz.

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Odcinek 9 urzekł mnie całkiem zgrabnym wykorzystaniem "Deszczów Castamere"...
30-05-2012 17:50

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.